czwartek, 7 maja 2015

Jak urządzić swoją salę i nie zbankrutować.

Oświata, jak powszechnie wiadomo, cierpi na chroniczny brak środków na wszystko. Jak więc stworzyć sobie przyjazne miejsce pracy?

Przede wszystkim - brystol. Dużo, dużo kolorowego brystolu. Przy minimalnych zdolnościach można z niego wyczarować niemal wszystko...



Po drugie - uśmiech w stronę wydawnictw. Tak, wiem, już nic nigdy nie dostaniemy. Ale jakieś plakaty czy plansze na pewno gdzieś się piętrzą niewykorzystane w naszych nauczycielskich szafkach.



Po trzecie - uczniowie. Niepotrzebne przedmioty, z którymi nie ma co zrobić, a wyrzucić szkoda, z pewnością przydadzą się w szkole.



Po czwarte - prezenty od znajomych. Te ceramiczne podkładki idealnie pasują do biurka anglisty.





Et voila ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz